Bramkarze Yehor Latenko i Mateusz Zbroszczyk oraz grający w polu: Jakub Stachura, Filip Dębiński, Brajan Kaczmarek, Oktawian Dębek oraz Nikola Kaczmarek, Jakub Szota i Jakub Marchewka okazali się najlepsi, a bilans bramkowy 10:1 świadczy o tym, że byli bezkonkurencyjni.
- Pracuję z tym zespołem 2 lata – mówi Krzysztof Lazik. – Ten awans do finału Pucharu Prezesa Śląskiego Związku Piłki Nożnej to nasz największy sukces. Nasi bramkarze Yehor Latenko i Mateusz Zbroszczyk spisywali się bardzo dobrze i głównie dzięki ich postawie straciliśmy tylko jednego gola. Natomiast w ofensywie naszym głównym atutem był Brajan Kaczmarek, który na swoim koncie zapisał połowę dorobku bramkowego całej drużyny. Po 3:0 pokonaliśmy Orbitę Bukowno i lubliniecki Sporting Football Academy, a 4:1 wygraliśmy z UKS Ruch Radzionków. Nie byliśmy faworytami tego turnieju, bo przecież w częstochowskich eliminacjach zajęliśmy trzecie miejsce i reprezentowaliśmy nasz podokręg dlatego, że dwie drużyny, które nas wyprzedziły zrezygnowały z dalszych gier. Podeszliśmy jednak do każdego przeciwnika z takim samym nastawieniem, czyli mieliśmy szacunek i chęć wygrania. U nas obowiązuje zasada uśmiech i walka, dlatego na turniej finałowy, na który do półfinałowej dziewiątki dołączy Marcel Zawada, grać będziemy z takim samym nastawieniem. Grać będziemy odważnie i ofensywnie. Cieszymy się ze zwycięstw i wyciągamy wnioski z porażek, a dla mnie najważniejszy jest rozwój zawodników. Po to z nimi pracuję zarówno w drużynie Płomienia jak na indywidualnych zajęciach, które prowadzę także z zawodnikami innych klubów.
